Być Proroczym świadectwem powszechnej komunii: misja w strefach konfliktu i uzdrowienie

Tematem seminarium stacjonarnego SEDOS 2024 było Być Proroczym świadectwem powszechnej komunii – misja w strefach konfliktu i uzdrowienie. Spotkanie odbyło się w dniach 5-10 maja w Aricci we Włoszech.

Siostry Mary Kerber, Carolyn Anyega, Christine Garcia i Martina Radež oraz koordynator CP Shalom Tim Dewane wzięli udział w seminarium. Zostali obficie ubogaceni wykładami prelegentów i wzajemnym dzieleniem się, którego mieli przywilej doświadczyć.

Prelegenci podeszli do tematu z perspektywy biblijnej, psychologicznej i duchowej. Mówili z pasją, łącząc teorię z osobistym doświadczeniem praktycznym. Ich przekonania, zaangażowanie i świadectwa stanowiły zachętę i wyzwanie dla uczestników. Dogłębna refleksja i zgłębianie tematu pokazały, że jesteśmy w centrum tego, po co jest Kościół: Kościół istnieje dla misji, którą jest powszechna komunia. Prorocze świadectwo dotyczy służby życiu. Jak my, jako osoby zakonne, naprawdę pracujemy na rzecz  powszechnej komunii?

O. André-Léon Simonart, MARF, członek komitetu zarządzającego, podkreślił w swoim podsumowaniu tygodnia trzy punkty:

Seminarium jest wezwaniem do przebudzenia w kontekście naszej planety, środowiska, cierpienia i śmierci w wielu krajach.

Marzeniem Boga jest doprowadzenie do jedności i komunii z Nim idąc śladami Jezusa w duchu braterstwa i siostrzaności. Wezwaniem dla nas jest kontynuowanie Jezusowej posługi współczucia i uzdrawiającej troski w twórczej wierności charyzmatowi jednego zgromadzenia i instytucji. Jest to kwestia osobistego świadectwa, przekonania i zaangażowania. Potrzebna jest prawda: musimy być szczerzy, autentyczni i wiarygodni, musimy szukać prawdy i być gotowi zapłacić za nią cenę.  To oczywiście wymaga rozeznawania, wspólnego rozeznawania.

Seminarium zaprasza nas do zmiany sposobu myślenia i paradygmatów.

Misja polega na służbie życiu, czynieniu życia możliwym. Ważnym punktem jest niestosowanie przemocy. Zmiana paradygmatu oznacza, że coś musi się zmienić w tym, co jest priorytetem w naszym życiu. Nawrócenie na aktywne niestosowanie przemocy zaczyna się od zmiany tego, co jest cenne, kto jest dla mnie istotny, jaką przestrzeń daję i co jest naprawdę ważne. Aby ten priorytet mógł mieć miejsce, muszę zepchnąć pewne rzeczy z centrum mojej uwagi. Musi to zostać przełożone na postawy, działania apostolskie które Zgromadzenia przejmują jako nowe fundacje.

Uczciwość w programach bez przemocy obejmuje cztery podstawowe wartości i związane z nimi zachowania:

Tworzenie szacunku – jak jedzenie jest dystrybuowane, jak rzeczy są zorganizowane w społecznościach i montowanie niezagrażającego miejsca.

  1.  Praktykowanie uczciwości – otwarta i zgodna z prawdą komunikacja, wolność w odkrywaniu prawdziwego „ja”.
  2.  Promowanie sprawiedliwości – odpowiedzialność, negocjacje i uczciwość.
  3.  Pielęgnowanie zdrowych relacji – okazywanie zaufania i wsparcia oraz odpowiednich zasobów.

Zostaliśmy zabrani do różnych dziedzin, w których mogliśmy zbadać odpowiednie i cenne sposoby i podejścia, aby twórczo odpowiedzieć na wezwanie do służby życiu, z korzyścią dla tych, którzy najbardziej cierpią z powodu przemocy.

(The presentations are available in the SEDOS Bulletin, Vol. 56, no. 5/6 May/June 2024)

OSOBISTE REFLEKSJE SEDOS

Wejdź na
kosztowną
ścieżkę
aktywnego
niestosowania
przemocy..

Siostra Carolyn Anyega

W imię Boga …
Otwieranie oczu, otwieranie serca, a może jedno i drugie?
Prorocy, świadkowie powszechnej komunii
Uzdrowienie w strefach konfliktu
Dźwięk bębna 25. Kapituły Generalnej
Świadkowie tak, wiarygodni, prawdomówni, szczerzy, autentyczni.

Kanały radości- moje serce złamane?
Odważne negocjacje w konfliktach
Przeszyty grozą bycia porwanym
Ciężar towarzyszenia cierpieniu
Cena męczeństwa, którą zapłacili algierscy mnisi.

Konflikt wszędzie; boli okropnie
Niestosowanie przemocy, styl życia, który musimy prowadzić
Jezus, nas wzywa; pokój nie jest za darmo
Pogodzić różnice, leczyć rany, modlić się
Rozbroić serce; nie szkodzić.

W imię Boga… w imię ludzkości
Dać światu kulturę pokoju, bez „jeśli” i „ale”.
Zapobiegać, powstrzymywać wojnę i przemoc, wprowadzać pokój
Męczennicy, papież Franciszek, przykład o. Luigi Maccalli, a ty?
Carolyn, podejmij się tego – ponownie przeanalizuj swoje życie
Wejdź na kosztowną ścieżkę aktywnego niestosowania przemocy.

Siostra Christine Garcia

Moim przywilejem było dzielenie się wiarą, codzienny dialog z osobami konsekrowanymi z różnych krajów, z których każdy mówił po hiszpańsku. Chcieliśmy się zrozumieć, słuchaliśmy siebie nawzajem i nawiązywaliśmy serdeczne kontakty. To była radość dzielić te dni w języku, w którym wszyscy czuliśmy się jak w domu. Z łatwością wyobrażam sobie, jak obecni w dniu Pięćdziesiątnicy krzyczeli ze zdumienia i radości… „Każdy z nas słyszał, jak mówisz o cudach Boga w naszym własnym języku!”.

Mieszkając teraz w Rzymie, jestem codziennie świadoma, że my, SSND, jesteśmy wielokulturowe i wielojęzyczne. Nie każdy ma możliwość wyrażania siebie, modlitwy, dialogu i bycia zrozumianym w swoim ojczystym języku. Rzeczywiście, trudno jest nam rozumieć się nawzajem, ale na najgłębszym poziomie istnieje tęsknota za byciem jednością, za byciem wiarygodnymi świadkami powszechnej komunii.

Przypomina mi się, że w naszych wysiłkach zrozumienia siebie nawzajem ważne jest, aby zadać sobie pytanie: „Jak ja jestem obecna? Czy słucham sercem i przyjmuję mają siostrę, mojego brata otwartym sercem, które chce lepiej poznać i dzielić się Bożym pokojem?”. Modlę się, Duchu Święty – Wszechobecny, pracuj przez nas i w nas;rozkrusz nasze serca, abyśmy mówili językiem Twojego serca; uczyń nas rzemieślnikami Twojego pokoju, budując mosty, aby widzieć, słyszeć i świętować Twoje cuda pośród nas I poza nami.

uczyń nas
rzemieślnikami
Twojego
pokoju

Podkreślali,
że sposób,
w jaki
pomagamy,
jest
ważniejszy
niż to,
co dajemy

Siostra Martina Radež

Wdzięczna za możliwość uczestnictwa, chciałabym podzielić się kilkoma refleksjami z bogactwa seminarium SEDOS 2024. Przypomniało nam to o istocie bycia misjonarzami jako osoby zakonne.

Jesteśmy Kościołem, powołanym do kontynuowania Chrystusowej posługi współczucia i uzdrawiania, bycia w służbie życia i uczestniczenia w uzdrawianiu świata.

Jesteśmy powołani do bycia prorokami, do budowania mostów i do bycia zawsze gotowymi, by zdać sprawę z nadziei, którą w sobie nosimy. Jako prorocy, jako agenci pokoju, jesteśmy wezwani do używania języka bez przemocy, świadcząc o pojednaniu.

Świadectwa żywych doświadczeń prelegentów uwiarygodniły ich prezentacje. Podkreślali, że sposób, w jaki pomagamy, jest ważniejszy niż to, co dajemy; musimy przynosić, przywracać godność poprzez nasze relacje i działania. Bycie z innymi jest ważniejsze niż robienie czegoś dla nich. Holistyczne podejście, towarzyszenie wszystkim zaangażowanym osobom, dobra współpraca zespołowa i troska o siebie są kluczowe, jeśli chcemy służyć życiu.

Osobiste spotkanie z Bogiem, naśladowanie Jezusa w Jego pozbawionych przemocy postawach i relacjach ze wszystkimi to ważne wymiary bycia prorokiem i życia proroczym świadectwem powszechnej komunii.

Siostra Mary Kerber

Bez przemocy… Jedna decyzja na raz.

Temat tegorocznego seminarium SEDOS był najbardziej przekonujący dla SSND zaledwie kilka miesięcy po naszej Kapitule Generalnej.  Każdy mówca i każda sesja w małej grupie wprowadzały mnie coraz głębiej w radykalność podążania za Chrystusem w misji.  Życie bez przemocy Jezusa wymaga wewnętrznej przemiany, zaangażowania, cierpliwej praktyki i dyscypliny alternatywnego sposobu życia, w którym „nieskończona godność” każdej osoby i całego stworzenia wpływa na wszystko, co robimy i czym jesteśmy w życiu.

Szczególnie poruszyli mnie prelegenci, którzy podzielili się swoimi doświadczeniami życia we wrogim środowisku i tym, jak zdecydowali się działać.  Ich rygorystyczne i odważne wewnętrzne poszukiwania, które zaowocowały wyborem niestosowania przemocy, głęboko mnie poruszyły i nadal stanowią dla mnie wyzwanie w moich codziennych spotkaniach i wyborach.  Pier Luigi Maccalli, po ponad 2 latach bycia zakładnikiem na Saharze, stwierdził: „Bóg nie przemienia zła w dobro, ale w miłość”.  Wybór tej drogi miłości jest aktywną rolą, jaką każdy z nas odgrywa w ewolucji świadomości i realizacji naszej uniwersalnej komunii – jedna decyzja na raz.   (Zobacz ten link, jeśli chcesz przeczytać historię o. Maccallego)

„Bóg
nie
przemienia
zła
w dobro,
ale
w miłość”

Nie ma
miejsca
na przemoc,
jeśli ma
być miłość
i współczucie
dla
wszystkich.

Tim Dewane

Biblijne korzenie praktykowania aktywnego niestosowania przemocy

Jednym z aspektów tegorocznego SEDOS, który szczególnie do mnie przemówił, była prezentacja o. Guya Teunisa, Jezus, wzór niestosowania przemocy.

Mogę jedynie opisać prezentację ks. Guy’a jako przykład „otwierania Pisma Świętego”, poprzez które ujawniło się niezaprzeczalne zaangażowanie Jezusa w promowanie i praktykowanie aktywnego niestosowania przemocy poprzez Jego słowa i czyny. Ks. Guy rozpoczął od refleksji nad piątą antytezą Kazania na Górze, podnosząc przesłanie stojące za wezwaniem do „nadstawienia drugiego policzka”, „oddania płaszcza” i innych elementów biblijnego fragmentu – pokazując, w jaki sposób Jezus dostarczył bezbronnym i uciskanym (i nam wszystkim) praktycznych przykładów, dzięki którym można rzucić wyzwanie ciemiężcom i odzyskać godność, wykorzystując techniki aktywnego oporu bez przemocy.

Następnie ks. Guy podkreślił zaangażowanie Jezusa w promowanie i praktykowanie aktywnego niestosowania przemocy w wielu innych sytuacjach: Jego zaangażowanie się u faryzeusza Szymona, który sprzeciwił się „znanej grzesznicy” myjącej stopy Jezusa (Łk 7, 36-50); Jezus wypędzający kupców ze świątyni; Jezus wjeżdżający do Jerozolimy na osiołku (zamiast konia – zwierzęcia wojennego) (Łk 19, 37-38); oraz kilka przypadków w narracjach pasyjnych.  Każdy przykład przywołany przez o. Guy’a z coraz większą jasnością ujawniał, że my, którzy staramy się naśladować Chrystusa i żyć zgodnie z przesłaniem Ewangelii, jesteśmy wezwani do czynienia tego samego.  Nie ma miejsca na przemoc, jeśli ma być miłość i współczucie dla wszystkich.